DOROSŁE DZIECI ALKOHOLIKÓW I DDDD terapia i edukacja

DOROSŁE DZIECI ALKOHOLIKÓW (DDA)

oraz DOROSŁE DZIECI z DOMÓW DYSFUNKCYJNYCH

Niskie poczucie własnej wartości, nieufność, problemy w budowaniu trwałych związków i nawiązywaniu bliskich relacji, potrzeba ciągłego starania się i udowadniania, że jest się OK, często w związku z tym nadużywanie się i idące za nim poczucie cierpienia, krzywdy, niesprawiedliwości i lęk, to tylko część problemów Dorosłych Dzieci Alkoholików.
Będą też tacy, którzy zaprzeczając krzywdzie, której doświadczyli i uczuciom, które przeżywają, będą pozycjonować się jako ludzie sukcesu, bezwzględni, odcięci od uczuć, zamknięci w więzieniu własnej głowy i mechanizmów poznawczych, którym będą hołdować, a poczucie „nie rozumiem” będzie wzbudzać nieadekwatne ataki lęku lub agresji wobec otoczenia, a posiadanie dóbr i mnożenie sukcesów będzie dawać im poczucie bycia lepszym oraz złudzenie kontroli nad własnym życiem.

Dorastanie w rodzinie alkoholowej czy dysfunkcyjnej wiąże się z ogromnym obciążeniem psychicznym i powtarzającą się przemocą, często w formach zakamuflowanych. Dzieci takie są przeważnie czyste, dobrze się uczą, nie spóźniają się, są zwykle uczynne i grzeczne. Unikają jednak kontaktów z rówieśnikami lub ograniczają je do minimum, aby ochronić się przed przeżywanym wstydem i utrzymać tajemnicę. Niechętnie zapraszają inne dzieci do domu, bo sytuacja tam jest nieprzewidywalna i potencjalnie zawsze zagrażająca. Niektóre zajmują przez to miejsce na obrzeżach grup rówieśniczych, bywają ofiarami przemocy rówieśniczej, bądź same są jej sprawcami. Muszą przetrwać bez jasnych zasad w świecie, w którym granice są zbyt przepuszczalne lub zbyt sztywne, a informacje sprzeczne.
Dzieciństwo spędzone w domu alkoholowym (dysfunkcyjnym) wywiera piętno na całe dorosłe życie, a wyniesione z domu sposoby radzenia sobie (jedyne jakie tam były!!) przeniesione w dorosłość stają się zwykle dysfunkcyjne.
Dorosłe Dzieci z Domów Dysfunkcyjnych często wchodzą w toksyczne związki, częściej stając się ofiarami, pozwalając przejmować nad sobą kontrolę, podlegając wpływom otoczenia, zapominając o sobie, odmawiając sobie praw. Zawsze wobec siebie krytyczni, wobec innych nadopiekuńczy, nadodpowiedzialni i nadmiernie tolerancyjni. Przeżywając się jako gorsi często godzą się na nierównowagę i nadużycia.
Zdarza się, że Dorosłe Dzieci Alkoholików przechodzą na drugą stronę kontinuum wybierając rolę sprawcy nadużyć. Są wtedy kontrolujący i agresywni, stosują przemoc psychiczną i fizyczną, łatwo popadając w dojmujące poczucie winy, z którym trudno sobie poradzić, łagodzą je dalszymi aktami agresji.
Czasem osoby skrzywdzone w rodzinie pochodzenia, odrzucając wzorce z domu rodzinnego, mają problemy tożsamościowe i nie są w stanie określić kim są.
DDA i DDDD często powielają rodzinne schematy radzenia sobie z emocjami, stresem i trudnościami w relacjach, popadając w uzależnienia (alkohol, substancje psychoaktywne) lub wchodząc w związkach w pozycję osoby współuzależnionej. Jest to jedna z podstawowych dysfunkcji w ich życiu osobistym.
Dziedzictwo domu alkoholowego, prócz cierpienia, niesie Dorosłym Dzieciom Alkoholików również zasoby pozwalające sobie doskonale radzić w pracy zawodowej. Bywają niezwykle odporni na stres w sytuacjach zawodowych, są sprawni w wykonywaniu zadań i wytrwali w dążeniu do osiągnięcia sukcesu zawodowego. Nie boją się podejmowania ryzykownych zadań i łatwo ich nie porzucają.
Poniżej znajdziecie Państwo, opracowaną przez specjalistów z Couerstone Institut, listę cech charakteryzujących Dorosłe Dziecko Alkoholika:
• Nie wie, co jest normalne, musi zgadywać. W jego domu nic nie działo się zwyczajnie, świat nieustannie chwiał się w posadach.
• Kłamie, choć mógłby mówić prawdę. W dzieciństwie nie wiedział, za co będzie ukarany lub nagrodzony, kłamie więc „na wszelki wypadek”.
• Ocenia siebie bezlitośnie, ma poczucie małej wartości lub kompletnej bezwartościowości. Nie wierzy, że można go cenić za jego własne cechy, sam ich nie rozpoznaje i nie potrafi się na nich oprzeć.
• Trudno mu bawić się i przeżywać radość, przeszkadza mu w tym stałe napięcie. Równocześnie może ciągle się uśmiechać i powtarzać: „wszystko w porządku”.
• Traktuje siebie strasznie poważnie. Większość problemów uważa za tak wielkie, że przerastają miarę człowieka.
• Trudno mu nawiązać intymne stosunki. Litość myli z miłością, przeważnie kocha tych, którzy potrzebują pomocy. Ktoś, kto sobie dobrze radzi, a okazuje miłość DDD, jest posądzony o nieczysty interes.
• Boi się odrzucenia, ale sam odrzuca. Woli „uprzedzić” odrzucenie, wiedząc, że i tak to nastąpi, bo nie wierzy, że może być kochany.
• Przesadnie reaguje na zmiany, nad którymi nie ma kontroli. Wszystko co nowe jest niebezpieczne: ludzie, sytuacje, zachowania. Kolejny raz usuwa mu się grunt spod nóg.
• Czuje się inny. Ma poczucie, że nikt nie przeżywa takich problemów jak on.
• Stale potrzebuje uznania i afirmacji. Robi mnóstwo, żeby je otrzymać, ale i tak w nie nie wierzy. Stara się zapracować na następne, które znów podważa.
• Albo jest nadmiernie odpowiedzialny albo nadmiernie nieodpowiedzialny. Bardzo mu trudno wymierzyć granice tego, co zależy od niego, a co już nie.
• Jest lojalny do ostateczności nawet w obliczu dowodów na nielojalność innych osób. Nie wie, kiedy jest wykorzystywany, a kiedy nie.
• Domaga się natychmiastowego zaspokojenia zachcianek. Boi się, że jeśli nie dostanie czegoś od razu, to może już nigdy nie dostać.
• Automatycznie poddaje się sytuacji zamiast rozważyć inne możliwości.
• Szuka napięć i kryzysów, a potem skarży się na nie. Stan napięcia jest znany, znany jest też brak satysfakcji.
• Unika konfliktów bądź je zaostrza. Rzadko rozwiązuje.
• Boi się niepowodzeń, ale sabotuje własne sukcesy. Stawia sobie tak wysokie wymagania, że nie może im sprostać. Swój sukces mierzy wartością cudzych pochwał, sam nie umie się cieszyć.
• Żyje w izolacji od ludzi, nawet gdy pozornie jest wśród nich. Czuje strach przed ludźmi, samotność, brak poczucia przynależności. Boi się zwłaszcza władzy i zwierzchników.
• Czuje się winny, ilekroć staje lub chciałby stanąć w obronie własnych praw. Łatwiej mu troszczyć się o innych niż o siebie. Pozwala mu to nie dostrzegać własnych realnych wad i unikać odpowiedzialności wobec siebie.
• W chwilach, gdy wszystko układa się dobrze, ogarnia go dezorientacja i „nuda”, czeka aż coś się stanie. Porządni, spokojni, czuli partnerzy są nieciekawi i porzucani.
• Reaguje głównie na to, co robią inni, zatracając własne ja.
• Uzależnia się od alkoholu albo od uzależnionych partnerów albo jedno i drugie. W ten sposób kontynuuje ten sam rodzaj wzajemnej zależności, jaki łączył go z rodzicami lub kimś innym w rodzinie.
________________________________________
Jeśli sądzisz, że jesteś DDA lub DDDD to nie jesteś sam.
Jeśli potrzebujesz pomocy zwróć się do nas. Znamy się na tym. Pomożemy Ci.

Umów się na konsultację: tel. 782 983 988